W pokoju panowała idealna cisza, Anna zamyślona patrzyła gdzieś przed siebie. Nie miała ochoty z nim rozmawiać, nie po tym jak ją potraktował. W głowie pojawiały jej się coraz to nowsze myśli, miała już ich dosyć. Chciała zapomnieć tylko zapomnieć. Idealną ciszę przerwał dzwonek telefonu - na białym tle widniał napis "Basia". Anna wstała leniwie z fotela, podniosła telefon i cichym głosem szepnęła -Halo.
- Cześć piękna! - w słuchawce było słychać radosny głos.
- Cześć.
Basia od razu wyczuła, że coś się stało. Znały się z Anną już ponad 20lat, przeżyły razem wiele radosnych i smutnych chwil.
- Co się stało? - zapytała zmartwiona.
- To koniec! - krzyknęła Anny, po czym rozpłakała się jak mała dziewczynka. Po drugiej stronie słuchawki było słychać tylko - Już jadę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz